Seks, morderstwa i miejskie rozkminy, czyli kwiecień w pięciu punktach

5/23/2021

Przekroczyliśmy połowę maja, więc czas najwyższy wspomnieć co działo się w kwietniu. Zapraszamy na nasze top 5 z serialami, mikropodróżami i ciekawym kontem na instagramie.


Kwiecień przeleciał zdecydowanie za szybko, a skoro przeleciał, to znaczy, że jedna z nas od miesiąca jest trzydziestolatką. Przyniosło to pewne zmiany i trochę imprezowania, które miało przykryć smuteczek związany z tym faktem. Trochę, bo jak tu mówić o imprezowaniu w czasie, kiedy wszystko było pozamykane, a kontakty między ludzkie mocno okrojone. Na szczęście jest jeszcze wolny dostęp do tortów, alkoholu i różowych balonów z helem. Poza tym humor poprawiały kwitnące magnolie. Dość jednak o tym. Przeczytajcie, co oprócz tortu może umilić wam czas. Zwłaszcza że zapowiadają, że długo nie przestanie padać.

Udawaj, że to miasto - Netflix

K: Macie ochotę na serial dokumentalny z humorem ostrym jak brzytwa i Nowym Jorkiem w tle? Proszę bardzo. Siedem odcinków ciekawych rozmów, trafnych spostrzeżeń i bezczelnych komentarzy Fran Lebowitz zebranych w świetny dokument wyreżyserowany przez jej przyjaciela Martina Scorsese czeka na was na Netflixie. Ekscentryczna publicystka i eseistka (a okazjonalnie także aktorka) Fran odkrywa warstwy Nowego Jorku, nie bojąc się skrupulatnie wypunktować tego, co się jej nie podoba. Bez ogródek mówi co i kto ją denerwuje, nie oszczędzając przy okazji siebie. Z jej słów wyłania się obraz Nowego Jorku, jego mieszkańców, elit, wśród których się obraca i zmian społecznych, które zaszły na przestrzeni lat. Do tego w tle leci świetna muzyka. Podobno emisja serialu wzbudziła w naszym kraju zainteresowanie twórczością Fran, więc być może już niedługo przeczytamy którąś z jej publikacji po polsku.

 

Mikropodróże, czyli czas odkrywać okolicę

K: Mamy wiosnę, czyli najlepszy czas, żeby ruszyć przed siebie. Odkryć sąsiedztwo, swoją miejscowość, powiat, województwo. Przypominam o tym co jakiś czas, co często skupiamy się na dalekich kierunkach, a totalnie nie doceniamy tego co mamy pod nosem. Albo mówimy sobie, że kiedyś przy okazji, bo przecież mamy to tak blisko, że się wyskoczy w którąś sobotę, albo w piątek po pracy. W ten sposób dopiero po sześciu latach mieszkania w Rybniku trafiłam do Rud, gdzie można eksplorować pocysterski zespół klasztorno-pałacowy i jego piękne otoczenie. Polecam szukać takich perełek.



 

Sexify - Netflix

 

K: Sama jestem trochę zdziwiona, że Sexify znalazło się w top piątce, bo nasze początki były trudne. Właściwie to w ogóle nie zamierzałam odpalać tego serialu. Zwiastun mnie nie przekonał i wydał się jakiś taki przerysowany. Jak dla mnie zwiastował kolejnego polskiego gniota ze śmieszkami o seksie. Dałam się jednak namówić licznym instagramowym głosom i nie żałuję. Jest to całkiem przyjemna propozycja, w sam raz na deszczowe popołudnia i weekendy. Jest o feminizmie, jest o seksie i jest o polskości, ale nie jest żenująco. Całość pochłonęłam w jedno popołudnie.

 

@pieing, czyli miasto w memach

K: Miasta, mieszkania, architektura. Od tej dziewczyny dowiecie się o tym wszystkim bardzo dużo. I to nie w jakichś skomplikowanych słowach. Najczęściej w memach i instagramowych karuzelach. Chcecie wiedzieć jak robią nas w konia deweloperzy - wpadajcie, interesuje was funkcjonowanie miasta - wpadajcie, intryguje was cała prawda o architekturze - też wpadajcie. Sama chciałabym tak edukować, ale znany fakt mówiący o tym, że czas nie jest z gumy, trochę mnie ogranicza. Tak więc korzystajcie :)


Fargo - HBO GO


A: W obliczu seriali, które pojawiają się niczym grzyby po deszczu, ciężko trafić na naprawdę dobrą produkcję (te, które udało nam się znaleźć, regularnie publikujemy w naszych top miesiąca). Co dopiero trafić na serial, który wbija w fotel i na długo pozostaje w głowie. Dzisiaj mam dla was coś, właśnie z tej ostatniej kategorii. Fargo, serial kryminalny, który jest remakiem filmu braci Coen o tym samym tytule. Właśnie zadebiutował czwarty sezon na HBO GO, a od pierwszego minęło już siedem lat! W sumie możecie zacząć oglądanie od któregokolwiek sezonu, ponieważ każdy jest zupełnie inny, choć równie zaskakujący. Gra aktorska, niesamowite zdjęcia, zwroty akcji, które są całkowicie nieprzewidywalne, idealnie przedstawiony klimat dawnych lat - znajdziecie tu wszystko, co znacznie więcej niż powinna mieć dobra produkcja małego ekranu. Dodam tylko, że obrazy z Fargo są raczej dla osób o mocnych nerwach, ale jeśli lubicie np. krwawe sceny z filmów Tarantino to i te przypadną wam do gustu. Uciekam oglądać dziewiąty odcinek, a was zachęcam do rozpoczęcia seansu jednego z sezonów!

Dajcie znać, co was zainteresowało w kwietniu. Do następnego razu,

Kinga i Angelika

 


You Might Also Like

0 komentarze