Najlepsze z najlepszych - plannery bez dat

1/10/2019

Nowy rok zaczynamy postem dla spóźnialskich. Oraz tych, którzy nie chcą sztywno trzymać się ram. Zaczynamy go obiecanym wpisem o plannerach bez dat. Takich, z którymi można zaczynać w każdej chwili i nie przejmować się, że po zbyt długim wybieraniu, pierwsze dwa czy cztery miesiące zostaną niewykorzystane. Mamy dla was 10 propozycji. Tylko najlepsze z najlepszych.  



Zakup nowego kalendarza czy plannera zawsze wzbudza w nas emocje. Pojawiają się przecież puste kartki do zapisania, które tylko czekają na zaplanowanie wyjazdów, spotkań i warsztatów w głuszy na końcu świata. Z tego powodu tak lubimy nasze kalendarzowo-plannerowe zestawienia. W tym roku dla większego porządku podzieliłyśmy wpis na dwie części. Pierwsza - kalendarzowa - pojawiła się w grudniu. Teraz nadszedł czas na część plannerową. Zainteresowani? Zapraszamy dalej. 

Planner Kleks - Papierniczeni


K: Minimalistyczny, planer, na okładce którego projektanci przewrotnie i z pełną premedytacją zrobili kleksa. Ale nie byle jakiego. Holograficzny kleks, od którego nie można oderwać wzroku mieni się pod różnymi kątami i przypomina dawne, beztroskie czasy, kiedy jeszcze miałyśmy czas na zabawę atramentem i interpretowanie kształtów, które wylały się na kartkę. Zajrzyjmy jednak do środka. Planer jest przejrzysty, jego układ jest tygodniowy z całym tygodniem na jednej stronie i miejscem na notatki na sąsiedniej i otwiera się całkowicie na płasko, co zwiększa komfort pisania. Format zbliżony do A5, tylko nieco bardziej kwadratowy. Macie tu miejsce na zaplanowanie 54 tygodni oraz sporo notatek. Cena: 60 zł.

Planner Klasyk - Papierniczeni


K: Pewnie poznajecie tą okładkę. Pojawiła się przecież w zestawieniu z najlepszymi kalendarzami na 2019 rok. I rok wcześniej również. Ta wersja daje jednak więcej swobody. Kto więc nie lubi trzymać się sztywnych ram "styczeń-grudzień", może sięgnąć po niego i w marcu i w lipcu i kiedy chce. Układ tygodniowy, z tygodniem rozmieszczonym na dwóch stronach. Tak samo jak Kleks, Klasyk rozkłada się na płasko. Format zbliżony do A5. Dostępny w czterech kolorach. Wydaje mi się, że miejsca jest na cały rok, ale po prostu można zacząć w dowolnym momencie. Cena: 78 zł. 


Paper Love Lastrico/Mondrian/Marble/Terazzo Planner - Magdalena Tekieli


K: Plannery dla tych, którzy patrzą pod nogi, obserwują wnętrza i przyglądają się sztuce. Bo w kolekcji Magdaleny Tekieli znajdziecie lastryko, marmur i Mondriana. Cały rok, od dowolnego momentu będziecie mogli planować więc w takiej oprawie. Układ plannera jest tygodniowy z pustymi kartkami na notatki i szkice. Bardzo podoba mi się pomysł na wyklejkę z linijką oraz kieszonka na wiecznie latające kartki i gumka spinająca. Format A5. Cena: 79 zł. 

Paper Love Blue/Green/Black/Brown/Camel Planner 


K: No to przed państwem kolejna propozycja Magdaleny Tekieli. Elegancka, klasyczna i jeszcze pachnąca farbą drukarską. Niby minimalistyczna, a jednak przyciągająca uwagę. Mam oczywiście na myśli kolekcję plannerów w pięciu pięknych kolorach, ozdobionych złotym napisem i zapięciem na gumkę. Układ tygodniowy, z miejscem na 12 miesięcy. Format A5. Cena: 79 zł. 

Recycled Planner - Paper Goods 


K: Przy tej pozycji już wyraźnie widać, że zachwycają mnie projekty minimalistyczne. Bo jak to ukryć, skoro na liście mamy kolejny planner w tym właśnie wydaniu? Piękna zieleń, brak zbędnych ozdobników i do tego dbałość o środowisko. Połączenie idealne. Recycled Planner ma układ tygodniowy, ale dość nietypowy. Znajdzie się też miejsce na notatki. Dodatkowo, na okładce jest miejsce, w którym można wpisać rok, w którym planujecie. Format to trochę większe A5. Cena: 80 zł.


Planer Pani Swojego Czasu



A: O tym planerze pisałam już w ubiegłym roku. To połączenie kalendarza i notesu. Kalendarz możecie zacząć, kiedy chcecie, a notes uzupełnić jak chcecie. Pełna dowolność, tabelki, listy, plany - ograniczeniem jest tylko wyobraźnia. W tegorocznej edycji w pakiecie z planerem jest ebook ze sposobami planowania Oli (Pani Swojego Czasu) i Kasi (WorQshop). Kto chce zaplanować rok w 100% po swojemu? Format B5. Cena: 89 zł.


Studio of Basic Design



A: Marmur. Ta okładka jest piękna. Prosta i elegancka. A co w środku? Same najpotrzebniejsze rzeczy: kalendarz do samodzielnego uzupełnienia oraz miejsce na notatki. Planner został stworzony przez parę architektów ze Studio of Basic Design, którzy w swoich produktach łączą dobrej jakości papier z surową okładką. W końcu siła tkwi w prostocie. Format A5. Cena: 45 zł.

Simple Planner


A: To planner dla prawdziwych miłośniczek planowania i freaków rozwoju osobistego. Można znaleźć w nim chyba wszystko. Miejsce na cele roczne, rozwój z tabelą realizacji, plan finansowy. Pozwala na rozpisanie pomysłów i zadań na 6 miesięcy w trybie zarówno miesięcznym, tygodniowym, jak i dziennym. Na dodatek każdego dnia możecie zapisać priorytety, listy to do, menu, pamiętając też o czasie dla zdrowia czy samej siebie. Ciekawostką jest to, że Simple Planner jest dwujęzyczny. Występuje w formacie A5 i trzech wariantach kolorystycznych. Cena: 79,99 zł – 89,99 zł.

Design your life



A: Planner Aliny z Design Your Life. Od pierwszej edycji jest cały czas udoskonalany w odpowiedzi na potrzeby użytkowników. Obecna wersja posiada najważniejsze elementy potrzebne do stworzenia planu na kolejne 6 miesięcy. Widok roku, miesiąca, tygodnia i dnia. Miejsce na postanowienia, plany, marzenia i notatki. Nie mogło zabraknąć też motywacyjnych cytatów, które dadzą kopa w najbardziej nieproduktywne dni. Na koniec najlepsze, czyli kolorowe naklejki do oznaczania wydarzeń czy zadań. Brawo Alina!. Format A5. Cena 85 zł.


Minimal Life 



A: Minimal Life to bezdatowy brat kalendarza, o którym pisałam w tegorocznym zestawieniu. Pozwala na zaplanowanie całych 12 miesięcy i został di tego odpowiednio wyposażony. Posiada harmonogramy, habit trackery, siatkę celów rocznych oraz planner finansowy, podróży i heksagon rozwoju osobistego. Poza tym ma piękną pudrowo-złotą okładkę. Cieszy oko i pomaga realizować wyznaczone cele. Format A5. Cena: 89 zł.

My w tym roku planujemy w kalendarzach, ale może za rok skorzystamy z plannerów. A co wy wolicie, zaczynać rok razem z postanowieniami noworocznymi czy startujecie w dowolnym momencie, bez konkretnej daty?


Do następnego,
Angelika i Kinga

You Might Also Like

0 komentarze