Przerwa na kawę | styczeń

2/02/2017

Świetnie, że wpadliście na kawę, bo zima jakoś nie odpuszcza i pierwsza myśl po przebudzeniu to „iść spać dalej pod ciepłą kołderkę”. Jest jednak kawa, z którą czekamy na wiosnę i którą pijemy oglądając ulubione seriale i szperając w sieci. Zobaczcie co udało nam się odkryć, zobaczyć, napisać i obejrzeć w styczniu.



Do obejrzenia

La La Land 

K: Taniec w gwiazdach, śpiew na ulicy, bajkowa scenografia i marzenia, z którymi ludzie przyjeżdżają do Los Angeles. I pewnie do innych wielkich miast również. Spodziewałam się więcej cukru, ale chyba właśnie dlatego, że aż tyle go nie było, film zbiera tyle pozytywnych recenzji. Musicie zobaczyć La La Land nawet jeśli gardzicie musicalami i macie mdłości na myśl o wyśpiewywanych dialogach (ja to akurat lubię, cóż :D), bo kiedy wszyscy mówią o filmie i będą o nim mówić jeszcze przynajmniej do gali rozdania Oscarów, warto mieć co wtrącić do rozmowy. Głos krytyki zawsze jest ożywiający. Czyż nie?


Fot. za: lalaland.movie
Sherlock 
A: W styczniu ukazał się długo wyczekiwany (aż 3 lata!) czwarty sezon Sherlocka. Obie jesteśmy fankami tego serialu, więc każdy odcinek oglądałyśmy z zapartym tchem. I wiecie co? Zdecydowanie warto było czekać! Niesamowite zagadki, zaskakujące zwroty akcji i szczypta ironii. Niektóre momenty oglądałam skacząc przed komputerem rzucając "rady" Sherlockowi (szczególnie w ostatnim odcinku, kiedy rozmawia z Molly). I zakończenie...wprawia w osłupienie. Nie wspominając już o genialnej grze aktorskiej Benedicta Cumberbatcha i Martina Freemana, to duet idealny. 
K: Muszę oczywiście wtrącić coś od siebie – jako fanka Sherlocka od dzieciństwa – oczywiście w wersji książkowej. Ten serial to moja ulubiona wersja przełożenia książek na ekran, choć z nich samych pamiętam już niewiele. Ale… mimo mojego uwielbienia dla całego serialu im bliżej końca, tym miałam wrażenie, że kogoś poniosła już fantazja i za chwilkę, któryś z bohaterów się obudzi. Mimo to czekam na więcej, bo podobno Gatiss i Moffat nie powiedzieli ostatniego słowa. 

Abstract: The Art of Design 
K: Już niebawem, bo 10 lutego 2017 r. czeka nas premiera nowego serialu stworzonego przez Netflix. Mamy zamiar sprawdzić, czy faktycznie Netflixowi udało się zajrzeć w głąb umysłów najbardziej innowacyjnie myślących dizajnerów i dowiedzieć się więcej o tym w jaki sposób dizajn działa na nasze życie, bo o tym, że nie wiemy wszystkiego jesteśmy przekonane.


Do posłuchania

A: W zapętleniu słucham dwóch piosenek: Shape Of You Eda i Let's Hurt Tonight OneRepublic. Co do Eda Sheeran  to piosenka z najnowszej płyty, która ma sie ukazać w tym roku pod nazwą Divide i znaku "÷". Nie mogę się doczekać! Poza tym jak nowa płyta to i trasa koncertowa. Druga piosenka pochodzi z filmu "Ukryte piękno", na który, jakimś cudem, nie udało mi się jeszcze wybrać. Obawiam się, że już nie zdążę przed zakończeniem emisji w kinach.

Odkrycia

K: Agata Wierzbicka, to kolejna ilustratorka, której grafiki chciałabym mieć. Najlepiej wszystkie. Uwielbiam serię street fashion i jeśli nikt nie pomyśli o tym, że to byłby idealny prezent dla mnie na urodziny, sama uszczęśliwię się jedną z nich. No chyba, że już wcześniej znajdę dobrą wymówkę.

Fot. za: wierzbickaillustration.com
K: Archiklocki, czyli drewniane klocki, z których zbudujecie kultowe warszawskie budynki odkryłam na stronie internetowej magazynu Label. Kto zbudowałby coś ze mną? 

Wydarzenia

  • 16-19.02.2017  – 4 Design Days i Silesia Bazaar Dizajn vol. 3, Katowice, Międzynarodowe Centrum Kongresowe 
  • 8.02 – 8.04.2017. – wystawa prac Agaty Wierzbickiej, Warszawa, ul. Tamka 43 

Linki

Styczniowe posty

You Might Also Like

0 komentarze