Postanowienia noworoczne w formie map

1/06/2017

Stało się. Tydzień temu powitaliśmy nowy rok. Tym razem świętowanie zbiegło się z weekendem, więc możliwe, że w poniedziałek po prostu powróciliście do codziennej rutyny/codziennych spraw, a spisywanie planów i postanowień na 2017 ciągle przed wami. Jeśli tak, mam dla was idealny pomysł na kreatywny weekend. Nie, nie będzie to zwykłe spisywanie listy celów. Pójdę o krok dalej. Pokażę wam jak zaplanować kolejny rok...obrazkowo.


Nie odkryję Ameryki, pisząc, że łatwiej jest się zmotywować, widząc cel. Mając w głowie obrazy przyszłych osiągnięć, podświadomie obieramy odpowiedni kierunek, wykorzystujemy okazję i dążymy do realizacji zamierzeń. Czemu więc nie pomóc sobie w spełnieniu, trochę owianych złą sławą, noworocznych postanowień? Wybrałam trzy pomysły na mapy planów na 2017 rok.

Vision board

To tak zwana kreatywna mapa marzeń. Nie pamiętam, kiedy usłyszałam o niej po raz pierwszy, ale wydała mi się na tyle interesująca, że postanowiłam dowiedzieć się więcej na jej temat. Cała koncepcja Vision board związana jest z prawem przyciągania. Prawo to zakłada, że wizualizując nasze marzenia i wewnętrzne pragnienia oraz wierząc w ich spełnienie - przyciągamy je. Może to czyste szaleństwo, a może coś w tym jest. O tym zdecydujcie sami ;) Przejdźmy zatem do bardziej praktycznych kwestii związanych z mapą marzeń. Jak ją stworzyć i co nam daje? Proces tworzenia Vision board to czysta zabawa. Określacie swoje cele, pragnienia, waszą wizję wymarzonego życia i szukacie obrazków oraz tekstów, które najlepiej to wszystko przedstawiają. Opcje są dwie,pierwsza - robicie kolaż manualnie, np. z wycinków z gazet lub druga - komputerowa, np. na PicMonkey i drukujecie. Korzyści z takiej mapy to przede wszystkim określenie kierunku i skupienie naszych działań na realizacji konkretnych celów. Poza tym Vision board pomaga w podejmowaniu decyzji, bo wiedząc, czego chcesz od życia, wiesz też, z czego zrezygnować. Ja już stworzyłam i wydrukowałam swoją kreatywną mapę marzeń na 2017 rok. Muszę przyznać, że poza wymienionymi korzyściami, ona po prostu świetnie wygląda i jest całkiem fajną dekoracją wnętrza!

Źródła: 1, 2, 3

Mood board

Najprościej mówiąc to mapa inspiracji. Często wykorzystywana przez projektantów wnętrz, mody, architektów, którzy chcą przedstawić swoją wizję projektową klientowi. Kolaż ze zdjęciami mebli, dodatków, próbkami tkanin i wzornikami paneli, pozwala łatwiej wyobrazić sobie dane pomieszczenie po metamorfozie. Mood board jako obrazkowe postanowienia noworoczne może dotyczyć całości lub danej kategorii celów, np. rozwoju zawodowego i możecie umieścić taką mapę w miejscu, gdzie pracujecie lub podróży, która doskonale sprawdzi się choćby w sypialni. Sposobów tworzenia mood boardów mamy kilka. Tradycyjny kolaż z wycinanek, wirtualny, np. Pinterest lub Polyvore oraz szalenie modny grid mood board, czyli mapa inspiracji na tzw. siatce (ciekawe DIY znajdziecie u Pauliny). Korzyści? Mapa ta inspiruje, motywuje i naprawdę zdobi wnętrze!

Źródła: 1, 2, 3

Mapa stylu

Kojarzycie te coroczne hasła "Nowy rok, nowa ja!"? Zwykle tak właśnie zaczyna się i kończy zmiana stylu i całe to tworzenie idealnej garderoby. A gdyby tak tym razem było inaczej? Rozwiązaniem jest mapa stylu opisana w książce Asi Glogazy "Slow fashion". Pierwsza faza to zbieranie wycinków, ilustracji, zapisywanie zdjęć, które przedstawiają lub kojarzą się w waszym wymarzonym stylem. Faza druga to już tworzenie wspomnianej mapy stylu. Na brystolu, pośrodku napiszcie "Mój styl", na koniec możecie dodać krotki opis, kilka haseł lub cytat, który go określa. Teraz napiszcie "Inspiracje" i dwie strzałki: inspiracje konceptualne - filmy, piosenki, marki, projektanci, konkretne okresy w modzie oraz ikony stylu - zdjęcia, nazwiska osób, sławnych i znajomych, których styl was inspiruje. Z drugiej strony dodajcie napis "osobiste preferencje" i tym razem cztery strzałki: sylwetki - zdjęcia, opisy konkretnych typów ubrań; kolory - bazowe i dopełniające; materiały i faktury oraz detale, np. srebrna biżuteria, kocie okulary lub podwinięte rękawy koszuli. Kolejna część to "ubrania" i ponownie dwie strzałki: baza - ubrania, w których czujecie się najlepiej oraz dodatki. Na koniec "uniform", czyli konkretny zestaw lub zestawy (od ubrań, przez fryzurę i makijaż, po perfumy), w których czujecie się idealnie i pewnie. Dla ułatwienia przedstawiam rozplanowanie mapy stylu poniżej. Po stworzeniu własnej mapy stylu zakupy staną się przyjemnością, bo będziecie wiedzieć, czego szukacie. To do dzieła!


Słyszeliście o takich mapach? Co bardziej trafia w wasze gusta, tradycyjne czy obrazkowe postanowienia noworoczne? A może w ogóle nie robicie planów na nowy rok? Komentarze to prawdziwa skarbnica pomysłów, więc koniecznie podzielcie się waszymi opiniami.

Kreatywnego weekendu, Angelika      

You Might Also Like

0 komentarze