Łódź Design Festival 2016 - relacja

11/20/2016

Czas na podsumowanie jednego z październikowych weekendów, kiedy to wybrałam się na Łódź Design Festiwal. Tak, tak wiem, że mamy już listopad i sporo czasu od tego weekendu minęło. Kinga już zamieściła swoje refleksje o Silesia Wedding Day, więc teraz najwyższa pora na mnie. To zaczynamy! Czy w ogóle warto odwiedzić ŁDF?


Warto, jeśli interesujecie się nowinkami wnętrzarskimi, zawodowo lub hobbistycznie zajmujecie się aranżacją, lub chcecie kreatywnie spędzić czas z dziećmi. Łódzki festiwal designu nie jest miejscem dla każdego. O ile ja zachwycałam się wystawą grzejników i katalogami z włącznikami, o tyle znajomi słuchający moich opowieści ze zdziwieniem mówili tylko "No ładne, ale....to tylko włącznik?!" Szczegóły na temat wystaw, wykładów i warsztatów możecie znaleźć na stronie wydarzenia, a teraz przejdźmy do konkretów :) Co najbardziej mi się podobało?


Po pierwsze Little Interior Design by Ceramika Paradyż. To nie była zwykła wystawa, bo odwiedzający mieli możliwość urządzenia mini domku. Do dyspozycji były oczywiście płytki Paradyż, minimalistyczne, małe mebelki oraz dodatki, np. w postaci malutkich roślinek. Wszystkie prace możecie podziwiać na Instagramie pod #paradyzwmoimdomu. To była świetna zabawa! Pamiętam, jak w dzieciństwie godzinami urządzałam kartonowe domki meblami z klocków, kawałkami tkanin, dywanów i wycinków z gazet. I jeszcze jedno, w tym roku Ceramika Paradyż zdobyła Oskara Designu, czyli prestiżową nagrodę Red dot za kolekcję Trakt.


Po drugie Architektura Humanitarna. Ta wystawa zrobiła na mnie duże wrażenie. Zaprezentowane zostały projekty zrealizowane m.in. w Kenii, Mauretanii, Japonii, USA, na Sumatrze czy Haiti. Wiadomo, że głównym zadaniem tych budynków jest pomoc ludności dotkniętej kataklizmami czy ubóstwem. Poza tym wszystkie te projekty szpitali, szkół, domów dla bezdomnych muszą być tanie i proste w wykonaniu, bo najczęściej budowane są przez mieszkańców z lokalnie dostępnych materiałów, często w trudnych warunkach klimatycznych. Jednak architekci pokazali, przede wszystkim swój niezaprzeczalny talent tworząc piękne obiekty budowlane. To niesamowite jaką moc ma architektura humanitarna. Ratuje życie ludziom, inicjuje zmiany społeczne, otwiera możliwości, pozwala osiągnąć więcej. 
Po trzecie Terma Design 2016, czyli zachwyty nad wspomnianymi już grzejnikami. Nie będę się za dużo rozpisywać na ten temat. Więcej o grzejnikach, które zdobią wnętrze, możecie poczytać w poście Kingi. Ja tylko dodam, że projekty zaprezentowane na ŁDF były genialne. Uwielbiam takie połączenie funkcjonalności i prostoty, które przyciąga uwagę i "podrasowuje" każde wnętrze. To jest właśnie design!


I na koniec wykład Zgoda buduje, czyli jak unikać napięć w relacji inwestor-architekt. Szczerze mówiąc, nie dowiedziałam się niczego nowego. Jednak warto było posłuchać anegdotek prowadzącej. Można znać i stosować zasady komunikacji na linii inwestor-architekt, ale niestety wiele może zaskoczyć we współpracy z klientem. Tak dla powtórzenia, należy pamiętać o: dotrzymywaniu terminów, umiejętności przyjęcia punktu widzenia klienta i dostosowaniu projektu do jego codziennych potrzeb i nawyków, precyzyjnym określenie szczegółów umowy, dokładnym tłumaczeniu projektu, zaufaniu do architekta i wzajemnej komunikacji (!). 


Mam nadzieję, że w przyszłym roku również uda mi się uczestniczyć w Łódź Design Festival i może jeszcze w kilku innych wnętrzarskich wydarzeniach. Wróciłam do domu pełna inspiracji i motywacji do działania. Jestem pełna podziwu dla kreatywności autorów wszystkich prezentowanych projektów. Ktoś z Was był na tegorocznej edycji? Jakie są wasze wrażenia?

Angelika

You Might Also Like

0 komentarze