Rośliny doniczkowe we wnętrzach

7/26/2016

Przyznaję się bez bicia. Do niedawna rośliny doniczkowe w mieszkaniu bardzo mi przeszkadzały. Głównie dlatego, że w domu rodzinnym miałam prawdziwą dżunglę, co najbardziej irytowało wieczorem. Dlaczego? Kiedy zmęczona chciałam wziąć kąpiel, natrafiałam na cudowne spa, które swoim roślinom w wannie przygotowywała moja mama. Poza tym przez swój brak systematyczności w podlewaniu, potrafiłam ususzyć te najbardziej odporne okazy. Teraz jednak nie wyobrażam sobie mieszkania bez roślin, bo to jeden z tych elementów, który niezwykle je ożywia. A poza tym, mieszkając w bloku, trzeba jakoś zaaranżować choć namiastkę ogrodu.


Pozostawiając kwestie sentymentalne za sobą, jest jeszcze inny powód, dla którego nie chcę wyrzucać już doniczek przez okno. Wiele z nich jest po prostu zbyt ładnych. (Dobra, nie mówię o tych pomarańczowych z plastiku, które stanowiły wątpliwą dekorację, pozostawioną przez właścicieli poprzedniego mieszkania. Nie wyrzuciłam ich przez rok. Później się przeprowadziłam ;)) Poza doniczkami, lubię minimalistyczne stojaki, jak te od Bujnie oraz ciekawe systemy do montowania ogrodów wertykalnych Plug & Plant. Uwielbiam też rośliny w rozmiarze maksi, idealne do dużych salonów, oraz bujne ziołowe ogródki w kuchni. Poza tym, ciekawią mnie projekty kwitnących lamp, które wygrywają z tradycyjnymi formami. Choć kiedyś uważałam inaczej, teraz sądzę, że rośliny są dla wszystkich. Może nie takie superdelikatne, wymagające szczególnej dbałości, ale dla zapominalskich doskonałe są sukulenty, które nie potrzebują dużo podlewania. 

Jak widać, wnętrzarskie roślinne trendy spotkały się u mnie z uwielbieniem do botanicznychwesel. Mam zamiar przemycić je do swojego mieszkania, kiedy tylko dokończę je urządzać. Tymczasem pokażę Wam, co wpadło mi w oko.  

Znacie lampę Babylon Light, inspirowaną Ogrodami Babilońskimi? Ma szansę na miejsce na Waszych listach cudów designu? W końcu to zwyciężczyni tegorocznej edycji Architizer A+Awards. 

Fot. objectinterface.ca
Fot. objectinterface.ca
Firma Bocci ma za to na swoim koncie tego oto dziwoląga. Taka konstrukcja może zająć powierzchnię całego sufitu lub być znacznie mniej rozbudowana. 
Fot. za: bocci.ca
Fot. za: bocci.ca
Bujnie to nasza polska propozycja eksponowania roślin we wnętrzu. Prosta, ale nie banalna, czyli to co lubię. Minimalizm w świetnym wydaniu.
Fot. za: bujnie.pl
Kolejna polska marka i kolejny ciekawy produkt, który chciałabym mieć u siebie. Lampy, w których umieszczone są doniczki z kwiatami ozdobnymi lub ziołami są cudowne! 
Fot. za: Lightovo
Fot. za: lightovo.com
Fot. za: lightovo.com
Inteligentne ogrody wertykalne to pomysł Plug & Plants. Posiadają specjalny system nawadniający i wyglądają bardzo efektownie. Pytanie tylko, czy w końcu ruszyła ich produkcja…?
Fot. za: kickstarter.com

Krucha i stabilna Monstera Tima van de Weerd wygląda jak wyciągnięta z obrazów Salvadora Dalí. Ciekawy element do dużych przestrzeni.

Fot. za: timvandeweerd.nl

Na koniec kilka chłodnych, skandynawskich wnętrz, które najbardziej mi się spodobały. Wybór stylu oczywisty ze względu na panujące upały ;) 
Fot. Eve Wilson, za: myscandinavianhome.com
Fot. za: decordots.com
Fot. za: insideout.com.au, fot. 2 za: dekolehti.fi
Mam nadzieję, że tekst okazał się inspirujący i wzbudzi chęć do wprowadzenia do Waszych wnętrz trochę zielonego życia ;)

Kinga

You Might Also Like

0 komentarze