Samorozwój czy wynagrodzenie? Oto jest pytanie!

11/19/2014

Absolutny TOP temat w moim życiu. Regularnie zadaję sobie pytanie czy satysfakcja wystarczy, kiedy na koncie pustki, a potrzeb wiele? Otóż ciągle pcha mnie do przodu wizja niezależności i wiara w to, że wszystko co robię zaowocuje w przyszłości. I z tym przeświadczeniem odkrywam zalety samorozwoju, a brak gotówki kamufluję kreatywnymi działaniami w innych sferach życia. Zresztą… dzięki temu jest o czym pisać. Poza tym…

…nie od razu Kraków zbudowano.

Najlepiej zacząć na studiach. To dobry czas na odnalezienie swojej drogi. To jedyny moment, w którym większość z nas może sobie pozwolić, aby nie zarabiać. Trzeba zatem mądrze to wykorzystać! Oczywiście może zdarzyć się tak, że po studiach zaczynasz „wymarzoną” pracę i nie okazuje się ona tym czego się spodziewałaś/eś lub po prosu chcesz czegoś więcej. Wtedy większość z poniższych wskazówek nadal będzie aktualna i możliwa do wykorzystania.
CEL, aim, purpose, goal, target… to słowo na wiele sposobów i jeszcze w wielu językach będzie Ci towarzyszyło przez całe życie zawodowe, a najgorsze, że trzeba zaprzyjaźnić się z nim dość szybko, bo jeśli nie wyznaczysz sobie celu, to ciężko będzie wybrać też najlepszą drogę. Zatem jeżeli jeszcze go nie masz, znajdź go, to nic trudnego!



Nie siedź w domu. Wychodzę z założenia, że kursując wyłącznie pomiędzy domem a uczelnią (czy pracą) nic nie ma prawa się zdarzyć, dlatego szukam dla siebie zajęć, które pomogą mi spożytkować energię, poznać nowych ludzi oraz lepiej poznać siebie i swoje predyspozycje. Wszystkie aktywności takie jak działalność w organizacjach studenckich, kołach naukowych, organizacjach non profit itp. na pewno zrobią wrażenie na przyszłym pracodawcy (w końcu zdobędziesz doświadczenie!). Jest też duże prawdopodobieństwo, że przez te działania sam/a go znajdziesz. Dodatkowe zalety takiej działalności to także wyjazdy na konferencje w różne ciekawe miejsca, czyli po prostu zabawa.
Szukaj darmowych szkoleń, spotkań tematycznych, wpadaj na konferencje branżowe (wiele jest darmowych!). Pojawianie się tam to nie tylko sposób na znalezienie celu, ale także na poznanie nazwisk, terminologii branżowej, zdobycie wiedzy, którą wykorzystasz w przyszłości. Warto szukać na stronach uczelni, organizacji studenckich, kół naukowych, grupach fejsbukowych, portalach branżowych takich jak Goldenline czy LinkedIn itp. Dobrym patentem jest znalezienie osoby, która ma podobne zainteresowania, będzie Cię motywować i wyciągać z domu „za uszy”! Metoda szczególnie polecana, bo wypróbowana wielokrotnie przez autorki bloga ;)
Wychodzenie z domu ma też niewątpliwie tą zaletę, że zaczynasz budować sieć kontaktów. Często narzekamy, że dobrej pracy nie da się zdobyć bez znajomości i coś w tym jest. Nie ma się jednak co załamywać, bo wszystko da się wypracować. Trzeba tylko pojawiać się w dobrych miejscach w odpowiednim czasie. Co więcej, można samemu takie sytuacje zaaranżować! Jeżeli organizujesz konferencję, debatę czy szkolenie masz pretekst do rozpoczęcia rozmowy, zaproszenia osób, na których Ci zależy i nawiązania kontaktu face to face. Jeśli często bierzesz (aktywny!) udział w różnych przedsięwzięciach Twoja twarz i nazwisko są kojarzone, co niewątpliwie działa na Twoją korzyść, bo nie jest tajemnicą, że kiedy przychodzi co do czego (w tym przypadku np. do rozmowy kwalifikacyjnej) ludzie częściej wybierają to co znają.



Nie bój się staży i praktyk (nawet darmowych), ale w bezpiecznych proporcjach. Jeśli taki staż pozwoli Ci poznać potrzebny program komputerowy, zobaczyć jak dana branża wygląda od podszewki, nie zastanawiaj się. Potraktuj to jak wartościowe szkolenie. Pamiętaj, że dwa tygodnie czy nawet miesiąc to za mało, żeby się czegoś nauczyć oraz żeby ktoś zechciał Cię czegoś nauczyć. Pracodawca podchodzi do tego tak: nie ma sensu delegować innego pracownika, aby nauczył czegoś praktykanta, bo pracownik straci czas, a praktykant odejdzie zanim wykorzysta wiedzę w pracy. Jeśli pracodawca jest w porządku to na pewno Cię wynagrodzi, a może nawet zaproponuje Ci pracę. Osoby, którym się chce, które chcą się uczyć i rozwijać są bardzo cenne na rynku pracy w przeciwieństwie do tych, które dużo chcą, a mało robią. Jednak pamiętaj, że ponad trzy miesiące pracy za darmo to już za długo. Skoro kompetencje zostały zdobyte, powinien przyjść czas na wynagrodzenie.
Tylko zyskasz na wolontariacie. Kolejna z aktywności sprawdzona przeze mnie osobiście. Wiem, że w Polsce temat nie jest zbyt popularny, ale to się zmienia. Można zaangażować się w działalność długo lub krótkookresową. Ja miałam do czynienia z obydwoma rodzajami. Co prawda nie dostajesz pieniędzy, ale masz szansę na inne formy wynagrodzenia i dużą satysfakcję. Jeśli pomagasz przy organizacji kongresu, możesz wziąć udział w panelach, na które normalnie by Cię nie wpuszczono, jeśli przy wydarzeniach sportowych, możesz za darmo oglądać np. mecze, udzielając się w wydarzeniach kulturalnych zobaczysz m.in. spektakle czy filmy, albo posłuchasz ciekawych koncertów na które wstęp jest bardzo drogi.To kolejny sposób na nabywanie umiejętności organizacyjnych, zdobywanie kontaktów, często sprawdzenie swoich umiejętności językowych, czasem pedagogicznych, a także na świetną zabawę.


Zasada jest prosta – fortuna kołem się toczy, ale Ty musisz nim zakręcić. 
Powodzenia! Kinga

You Might Also Like

0 komentarze